Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dostałam informację o śmierci mojego klienta". Obrończyni Sebastiana M. otrzymała szokującą wiadomość

26 lutego 2026, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Oskarżony Sebastian M. i obrońca Katarzyna Hebda
Oskarżony Sebastian M. i obrońca Katarzyna Hebda/Agencja Wyborcza.pl
Wstrząsające doniesienia z sali rozpraw w Piotrkowie Trybunalskim. Obrończyni Sebastiana M., oskarżonego o doprowadzenie do tragicznego wypadku na A1, otrzymała anonimowe wiadomości o śmierci swojego klienta. Autorzy SMS-ów w języku słowackim twierdzą, że mężczyzna "został powieszony za swoją zbrodnię". Sąd natychmiast nakazał dyrekcji aresztu podjęcie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa.

Podczas czwartkowej rozprawy adwokat Katarzyna Hebda przekazała sądowi sensacyjną informację. Na jej telefon wpłynęły anonimowe wiadomości tekstowe z nieznanego numeru. Autorzy komunikatów, posługując się językiem słowackim, ogłosili śmierć Sebastiana M. "Dzień dobry. Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię" – brzmiała treść jednego z SMS-ów odebranych 21 lutego. Obrończyni przekazała skany wiadomości sędziemu i zapowiedziała oficjalne zgłoszenie sprawy na policję. Informacja ta wywołała natychmiastową reakcję wymiaru sprawiedliwości.

Sąd nakazuje zabezpieczenie oskarżonego

Sędzia Renata Folkman potraktowała doniesienia o groźbach poważnie. Sąd nakazał dyrektorowi aresztu śledczego pilne zabezpieczenie oskarżonego, polecił wyeliminowanie wszelkich zagrożeń dla życia i zdrowia Sebastiana M., przekazał sprawę do Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim w celu wszczęcia śledztwa. Działania te mają zagwarantować, że proces przebiegnie bez zakłóceń, a oskarżony bezpiecznie dotrwa do ogłoszenia wyroku.

Strażacy o wypadku: Wszędzie leżały dziecięce zabawki

Równolegle na sali rozpraw zeznawali świadkowie – strażacy z OSP Wodzinek, którzy ratowali ofiary wypadku we wrześniu 2023 roku. Ich relacje malują tragiczny obraz wydarzeń na autostradzie A1.

Strażacy wspominali, że wrak samochodu marki Kia wciąż parował, gdy dotarli na miejsce. Koledzy z innej jednostki od razu przekazali im, że w środku nikogo nie da się już uratować. Ratownicy musieli rozstawić parawany, aby osłonić ciała małżeństwa i ich pięcioletniego syna przed widokiem osób postronnych. Na asfalcie, wśród części aut, leżały porozrzucane ubrania i zabawki należące do dziecka.

Co dalej z procesem Sebastiana M.?

Oskarżony Sebastian M. przez większość procesu milczał. Dopiero na poprzedniej rozprawie (20 lutego) zadeklarował, że chce złożyć wyjaśnienia. Sąd wyznaczył termin jego przesłuchania na 12 marca. Wtedy też mają zeznawać ostatni świadkowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj