Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak niedźwiedzia na Podkarpaciu. Nowe ustalenia służb ws. śmierci kobiety

dzisiaj, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
niedźwiedź brunatny dzikie zwierzę przyroda natura
Atak niedźwiedzia na Podkarpaciu. Nowe ustalenia służb ws. śmierci kobiety/Shutterstock
Porywisty wiatr stłumił zmysły niedźwiedzia, doprowadzając do tragicznego w skutkach spotkania z człowiekiem – wynika z oględzin służb ochrony przyrody w okolicach wsi Płonna (pow. sanocki). W czwartek w wyniku ataku drapieżnika zginęła 58-letnia kobieta.

Oględzin miejsca tragedii dokonali Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz Regionalny Konserwator Przyrody. Z ich ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło około 1,5 km w głąb lasu i blisko 2,5 km od najbliższych zabudowań. Atak nastąpił na rzadko uczęszczanym, górzystym terenie, gdzie gęsty las przechodzi w młode nasadzenia, a obszar ten stanowi naturalną ostoję niedźwiedzi.

Wietrzne warunki

"W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka" – poinformował w najnowszym komunikacie RDOŚ.

Wcześniej w rozmowie z PAP, rzecznik rzeszowskiej Dyrekcji Łukasz Lis powiedział, że bezpośrednie konfrontacje z ludźmi należą do rzadkości i zdarzają się średnio raz w roku. Najczęściej takie spotkania kończą się ranami od ugryzień i siniakami. Niestety w tym przypadku doszło do tragedii – dodał rzecznik.

Sprawę wyjaśnia prokuratura

RDOŚ przekazał również, że gmina Bukowsko nie występowała dotychczas o zezwolenie na płoszenie niedźwiedzi ani na ich odstrzał. O ustaleniach z wizji lokalnej został poinformowany Główny Konserwator Przyrody oraz Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podczas narady w Rzeszowie.

W analizie tragicznego wypadku uczestniczyli także przedstawiciele resortu klimatu oraz eksperci od dużych drapieżników z parków narodowych: Tatrzańskiego i Magurskiego. Okoliczności śmierci 58-letniej mieszkanki powiatu sanockiego wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Sanoku.

Czwartkowa tragedia na nowo otworzyła debatę o skali populacji niedźwiedzi na Podkarpaciu. Leśnicy szacują ją na około 300 osobników, ale naukowcy wskazują na brak aktualnych badań genetycznych i sugerują, że dane te mogą być zawyżone. Odpowiedzią na rosnące ryzyko konfliktów jest uruchomiony w marcu br. , na który przeznaczono ponad 16 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj