Dziennik Gazeta Prawana logo

Azbest źle usuwany i wciąż groźny

28 lutego 2010, 21:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tylko w ubiegłym roku co trzecia firma usuwająca materiały azbestowe z budynków nie oznakowała strefy zagrożenia tym surowcem, a co piąta niewłaściwie postępowała z odpadami azbestowymi - wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, do których dotarł DGP.

Jedynie 19 z ponad 200 kontrolowanych firm faktycznie specjalizowało się w usuwaniu rakotwórczego materiału. Dla pozostałych była to jedynie działalność dorywcza, którą zajęli się z braku zleceń na prace budowlano-rozbiórkowe, handlowe lub usługowe. To w trakcie nieprawidłowego usuwania do powietrza dostaje się najwięcej groźnych dla zdrowia włókien azbestu. Lepiej w ogóle go nie usuwać, niż robić to nieumiejętnie mówi prof. Neonila Szeszenia-Dąbrowska z Instytutu Medycyny Pracy im. J. Nofera w Łodzi.

Łódzki instytut monitoruje stan zdrowia mieszkańców 28 miejscowości, w których znajdowały się dawne zakłady azbestowe. Do końca 2008 r. na choroby wywołane pyłem azbestowym zapadło 1,9 tys. monitorowanych osób. Większość choruje na pylicę, ale u ponad 400 osób wykryto raka płuc lub raka międzybłoniaka opłucnej, nieuleczalny nowotwór, który uśmierca najczęściej w ciągu roku od zachorowania. A chorych będzie jeszcze przybywać, bo pierwsze objawy schorzeń mogą się ujawnić nawet po 20 latach od kontaktu z niebezpiecznymi włóknami.

Zagrożenie jest tym większe, że wiele wyrobów zawierających azbest znajduje się nie w zamkniętych zakładach przetwórstwa tego minerału, ale także w wciąż działających zakładach pracy, budynkach użyteczności publicznej, szkołach, a także na drogach. Podstawowy problem związany z usuwaniem azbestu polega na tym, że nikt dokładnie nie wie, jak dużo tego surowca znajduje się w Polsce mówi Konstanty Spurek z firmy Eko-Mix zajmującej się usuwaniem azbestu.

Do końca 2006 r. zarządy województw miały opracować plany rzeczywistego rozmieszczenia na podległym im terenie wyrobów zawierających azbest, a zarządy powiatów zgromadzić pełne dane o ich ilości i rozmieszczeniu. Z obowiązku tego wywiązało się jednak tylko 41 proc. z nich. W dodatku większość dokumentacji jest szacunkowa i nierzetelna. A to tylko ułatwia nielegalne usuwanie azbestu i pozbywanie się go w sposób, który jeszcze potęguje zagrożenie dla ludzi i środowiska. Najczęściej takie firmy pozostawiają te materiały na dzikich wysypiskach w lasach. A np. w Starachowicach wrzucano je do rzeki mówi Spurek z Eko-Miksu.

czytaj dalej

Trudno powiedzieć, jak wielka jest skala procederu nielegalnego usuwania azbestu. Z szacunków przedstawionych w powstałym w lipcu 2009 r. rządowym Programie oczyszczania kraju z azbestu na lata 2009 2032 wynika, że do końca 2006 r. usunięto 962 tys. ton wyrobów zawierających azbest. Tyle że do 2005 r. na legalnych składowiskach zdeponowano jedynie 160 tys. ton takich materiałów. Co stało się z resztą? Na to pytanie rządowy program nie odpowiada. Ile zostało do usunięcia? Ponad 14,5 mln ton materiałów zawierających azbest. Rząd oszacował, że poradzi sobie z tym problemem do 2032 r.

Jednak przy obecnym tempie usuwania tych wyrobów nawet tak odległy termin jest nierealny. Przykładowo, jeśli administracja województwa lubelskiego utrzyma tempo z ostatnich kilku lat, problem azbestu przestanie w tym regionie istnieć dopiero w... 2576 r. Takich wyliczeń dokonała Najwyższa Izba Kontroli, wytykając przy okazji władzom gmin z tego województwa, że nie mają pełnych informacji o rodzaju, liczbie i miejscach wyrobów azbestowych na swoim terenie. A co za tym idzie nie realizują ustawowego nakazu egzekwowania od prywatnych właścicieli oświadczeń o braku wyrobów azbestowych.

Bezpieczną granicą stężenia azbestu w materiałach budowlanych jest poziom 1 tys. włókien na metr sześcienny. W niektórych województwach nawet ten wyśrubowany poziom został jednak przekroczony. Stężenie azbestu przekroczyło wskaźnik w co piątym punkcie pomiaru łącznie w 1300 punktach z ponad 700 gmin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj