Dziennik Gazeta Prawana logo

Skarżą się na seksuologa. Rusza śledztwo

27 marca 2010, 19:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skarżą się na seksuologa. Rusza śledztwo
Inne
Był wielki skandal, był wstrząsający film, były poruszające relacje kobiet, ale to było za mało, by prokuratura mogła ścigać seksuologa prof. Lechosława Gapika, oskarżanego przez pacjentki o molestowanie. Do teraz. W prokuraturze zeznania złożyły trzy poszkodowane kobiety. Rusza śledztwo.

W sobotę w prokuraturze rejonowej Poznań - Nowe Miasto stawiły się trzy z czterech bohaterek reportażu pokazanego w programie TVN "Uwaga". Kobiety złożyły zeznania, a także wniosek o ściganie seksuologa. To oznacza, że prokuratura może się zająć sprawą. "Mogę tylko potwierdzić tę informację. Te panie będą miały w postępowaniu status pokrzywdzonych" - powiedział gazecie.pl szef prokuratury Arkadiusz Dzikowski.

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego zdecydował w piątek o zawieszeniu prof. Lechosława Gapika w prawach członka i superwizora PTS oraz o zawieszeniu ważności certyfikatu seksuologa klinicznego - poinformował prezes PTS, prof. Zbigniew Lew Starowicz.

"Nie dziwię się, że koledzy zajęli takie stanowisko - bronią prestiżu swoich organizacji. Zastanawiam się tylko, dlaczego podejmuje się takie decyzje dotyczące człowieka w oparciu o fakty medialne, o materiał, który jest w szczególny sposób zmontowany, bez próby wyjaśnień z mojej strony i bez ustalenia, kim jest ta osoba (pacjentka widoczna na filmie z ukrytej kamery). Dziwię się, że w środowisku medycznym nie pada pytanie, dlaczego to było tak przeprowadzone" - powiedział w piątek prof. Gapik.

Według pacjentek lekarza, wypowiadających się w reportażu wyemitowanym w telewizji TVN, poznański psycholog i seksuolog miał je molestować w czasie wizyt terapeutycznych: miał wprowadzać pacjentki w stan hipnozy i dotykać miejsc intymnych. Zarządy Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, po zapoznaniu się z nagraniami rozmów i zachowań lekarza z pacjentkami, w oświadczeniu negatywnie oceniły przedstawione na filmie metody terapii i zachowania. Uznano je za sprzeczne ze standardami terapeutycznymi oraz naruszające zasady Kodeksu Etycznego Światowego Towarzystwa Seksuologicznego.

Zarząd Główny PTS skierował też wniosek do sądu koleżeńskiego o wszczęcie dalszego postępowania dyscyplinarnego.

Na filmie wyemitowanym przez TVN, zrealizowanym dzięki kamerze ukrytej przez pacjentkę prof. Gapika widać, jak lekarz dotyka piersi kobiety. W wydanym w czwartek oświadczeniu lekarz wyjaśnił, że posługuje się "autorską formą terapii behawioralnej", polegającej na wprowadzaniu pacjenta w stan relaksu, a następnie stosuje zabieg "polegający na terapeutycznym oddziaływaniu słownym połączonym z sugestywnym dotykiem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj