Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz więcej "szalonych" dzieci nieleczonych

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jedno na dziesięcioro dzieci powinno skorzystać z porady psychiatry. Ale nigdy tam nie trafi. Rodzice na dźwięk słowa "psychiatra" doznają wstrząsu, a diagnozę traktują jak wyrok - pisze "Metro". Bo przecież ich dziecko nie może być "wariatem".

Najczęstsze zaburzenia to nadpobudliwość, ADHD - czyli nadpobudliwość psycho-ruchowa, zaburzenia depresyjno-lękowe i odżywiania.

W Polsce pomocy lekarza-psychiatry potrzebuje około 900 tysięcy dzieci. Ale zaledwie co szóste trafi do gabinetu. "Ludzie uważają, że chory psychicznie to ktoś gorszy" - mówi prof. Marek Jarema, krajowy konsultant ds. psychiatrii.

Dzieci nie trafiają do lekarzy także dlatego, bo tych brakuje. Jak szacuje prof. Aleksander Araszkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w kraju mamy tylko 206 psychiatrów dziecięcych, choć potrzeba dwa razy więcej.

Żeby polepszyć sytuację, przy Ministerstwie Zdrowia opracowany został Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Ruszy jednak dopiero w 2009 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj