To, że nie dogadaliśmy się w sprawie sieci energetycznych, to dla Litwinów przede wszystkim wina Polaków. Według Alfredasa Bumblauskasa, jednego z najlepszych litewskich historyków, winna wszystkiemu jest nasza wspólna przeszłość. W gazecie "Lietuvos Rytas" Bumblauskas oskarża Polskę o to, że zawsze traktowała Litwę z góry.
Profesor twierdzi, że od czasów Unii Lubelskiej Litwa stała na przegranej pozycji. Polacy spychali ją do narożnika, wymuszając warunki korzystne tylko dla Korony, a nie Wielkiego Księstwa Litewskiego. I to podejście - zdaniem Litwina - zostało nam do dziś. Dlatego brak porozumienia to nie wina Wilna, a Warszawy. I dopiero, gdy Polacy zaczną traktować Litwinów z szacunkiem, można będzie próbować uzgadniać takie sprawy jak most energetyczny - twierdzi dziennik.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
