Siedem i osiem lat - tyle za kratkami spędzi dwójka gangsterów, którzy wydali zlecenie zabicia znanego dziennikarza Piotra Najsztuba. Za zabójstwo oferowali 300 tysięcy złotych. Najsztub żyje, bo nie znalazł się chętny do pociągnięcia za spust.
Według planu bandytów, Najsztub miał zginąć w Krakowie. Gangsterzy powiązani z gangiem pruszkowskim wymyślili, że zabójca odda strzał do dziennikarza z okna specjalnie wynajętego mieszkania.
Sprawa jest o tyle zagadkowa, że gangsterzy nie wyjawili, dlaczego chcieli zamordować dziennikarza. Także sam Piotr Najsztub utrzymuje, że nie ma pojęcia, za co i komu podpadł. Być może ma to związek z jego tekstami.
Swego czasu jako dziennikarz śledczy Najsztub pisał między innymi o sprawie Elektromisu i korupcji wśród poznańskich policjantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|