17-letni Łukasz z Bielska-Białej bardzo lubi słodycze. Tak bardzo, że jest w stanie je ukraść, jeśli nie stać go na ich kupno. W sobotę miał naprawdę duży apetyt na czekoladę. A że brakowało mu pięciu złotych, więc wziął sobie ją ze sklepu, ale nie zapłacił. Teraz słono zapłaci - najbliższe dziesięć lat może spędzić w więzieniu.
Łukasz K. wybrał najdroższą czekoladę na półce - jak kraść, to miliony. Jak na złość, zauważył to ochroniarz sklepu i próbował go zatrzymać. Bezskutecznie. Chłopak zawzięcie bronił łupu. Dotkliwie pobił ochroniarza. Gdyby nie inni pracownicy sklepu, zapewne zdołałby zbiec.
Gdy Łukasz trafił na komisariat, okazało się, że tego dnia miał apetyt nie tylko na czekoladę. Chłopak miał 1,5 promilla alkoholu w wydychanym powietrzu.
Nieposkromiony apetyt bywa zgubny. Teraz 17-latkowi - za kradzież rozbójniczą - grozi 10 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl