Dawka śmiertelna alkoholu to pięć promili. Nie dotyczy to jednak pewnego mieszkańca Małopolski. Według wskazań policyjnego alkomatu mężczyzna miał w organizmie aż sześć promili. Do tego jechał bez prawa jazdy, które wcześniej stracił.
Policjanci zatrzymali opla do zwykłej kontroli. Okazało się, że kierowca, który wysiadł z samochodu, ledwo mógł ustać na nogach. Badanie alkomatem ujawniło przyczynę "zmęczenia" 39-letniego mężczyzny - miał w organizmie sześć promili.
To nie był pierwszy taki jego wyczyn. W 2002 roku stracił prawo jazdy na dwa lata. Rok temu natomiast spowodował wypadek i znów odebrano mu dokument. Teraz czeka go surowsza kara - może spędzić w więzieniu aż dwa lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane