Konkurs na gadżet symbolizujący Chopina rozstrzygnięto w kwietniu tego roku. Wygrał projekt dwóch studentek Akademii Sztuk Pięknych, Klary Jankiewicz i Heleny Czernek. Pasy dla pieszych
zamienione w czarno-białą klawiaturę zachwyciły jury.
"Zaskoczyła nas oryginalność pomysłu" - mówi specjalista od promocji ze stołecznego magistratu, Wanda Kowalska. Niestety, jury nie zadało sobie trudu, by sprawdzić, czy
ktoś wcześniej nie wpadł na podobny. - To wierna kopia pomysłu Saatchi & Saatchi sprzed siedmiu lat - mówi "Dziennikowi" Max Olech, dyrektor kreatywny polskiego
oddziału tej firmy, zaskoczony tym, że Urząd Miasta Warszawy chce reklamować Rok Chopinowski plagiatem.
Saatchi & Saatchi, to jedna z największych na świecie agencji reklamowych. W 2001 r. otrzymała zlecenie wypromowania sieci sklepów muzycznych Planet M w Indiach. Kampania opierała się
na pomyśle zastąpienia przed salonami pasów dla pieszych klawiaturą fortepianu. Graficzny trik na tyle się spodobał, że Saatchi & Saatchi wielokrotnie za niego nagradzano, a agencja
nawet sprzedawała licencję swoim oddziałom za granicą. W 2003 r. klawiatura trafiła na polskie ulice jako element promocji wybielacza do zębów.
"Widziałem nawet tę reklamę w wydanym we Francji albumie <History of Advertising 1842 - 2006>, wśród innych najwybitniejszych osiągnięć tej dziedziny" - mówi
plakacista Andrzej Pągowski.
Jedyne co różni projekt polski od indyjskiego oryginału to napis, który umieszczono przy klawiszach - "For those obseseed with music" ("Dla opętanych
muzyką") zamieniono na "Rok Chopinowski w Warszawie".
Studentki ASP bronią się. "Tworząc ten projekt, nie wiedziałyśmy o indyjskiej kampanii" - mówi Helena Czernek. "Pomysł jest na tyle prosty, że nie dziwię się, że
ktoś też na to wpadł" - dodaje Klara Jankiewicz. Niewiedzą broni się także jury. "Nie miałam pojęcia o kampanii Saatchi & Saatchi" - zapewnia Wanda
Kowalska.
Eksperci winą za wpadkę obarczają Warszawę i jury, które nie wyłapało podobieństwa. "Coraz więcej jest przeróżnych konkursów na reklamy i symbole miast lub regionów w Polsce.
Niestety, nie idzie za tym profesjonalizacja ekspertów decydujących o wygranej" - mówi DZIENNIKOWI dyrektor Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki Jacek Debis. - A potem są takie problemy,
jak z ubiegłoroczną prezentacją Polski i Ukrainy z okazji Euro 2012, która wyglądała na mocno zainspirowaną reklamą iPoda.