Tej jesieni dojdzie do pierwszej weekendowej bitwy telewizyjnej. Największe stacje w walce o widza zdecydowały się na bezpośrednie starcie i swoje flagowe widowiska rozrywkowe będą emitować o tej samej porze, zamiast jak dotąd zręcznie się wymijać.

Reklama

Hitami Polsatu, TVN i TVP tradycyjnie mają być wysokobudżetowe rozrywkowe show. Sęk w tym, że tym razem widz nie będzie miał szansy regularnie śledzić tych propozycji, bo szefowie programowi postanowili nakłonić go do wyboru, pokazując je w tym samym czasie. W ciągu dwóch najbliższych tygodni stacje wprowadzą wszystkie nowości - a kiedy to nastąpi, rozpocznie się wielka wojna.

Dokładnie - zacznie się w piątek. Wieczorem zetrą się "Dwójka” i Polsat. Drugi kanał TVP pokaże bowiem trzecią edycję show z gwiazdami tańczącymi na lodzie. A Polsat w tym samym czasie będzie emitował nowy format "Fabryka gwiazd”. Jego uczestnicy co tydzień będą prezentować swoje umiejętności wokalne w czasie koncertów na żywo. Obie propozycje wystartują o 20. I obie stacje są pewne wygranej. "Wykonaliśmy 110 proc. normy. Poza tym to Polsat startuje z nowym programem wtedy, gdy my nadajemy widowisko z ugruntowaną widownią" - mówi szef rozrywki w "Dwójce" Jarosław Burdek.

W sobotę wieczorem jeszcze bardziej zacięty bój stoczą już nie dwie, a trzy stacje. Polsat tradycyjnie będzie pokazywał show "Jak oni śpiewają" z udziałem celebrytów oraz nowy program pt. "Ranking gwiazd", którego znane uczestniczki będą się wzajemnie oceniać na wizji. W tym samym czasie "Dwójka" ruszy z emisją polskiej wersji francuskiego "Fortu Boyard” zapowiadanej jako największy hit stacji. Żeby tego było mało, również na sobotni wieczór swoje najnowsze dzieło, czyli program "Mam Talent!", planuje TVN .

"Jeśli się wydaje fortunę na produkcję takiego show, to nie można go chować. Chcemy mieć baletnicę na scenie, a nie za kurtyną. A to właśnie weekendowe pasma są najbardziej atrakcyjne. Poza tym ten program to mój GROM. Po prostu wystawiam zabójcę na pierwszy front" - mówi Edward Miszczak, dyrektor programowy stacji.

Stacje zaczęły walczyć między sobą, bo nie mają już innego wyjścia. – Ogólnopolskie telewizje systematycznie tracą widzów na rzecz kanałów tematycznych i już ich nie odzyskają. Muszą to nadrobić kosztem widowni konkurentów – mówi analityk rynku mediów Piotr Bieńko. Zdaniem ekspertów weekendową widownię najłatwiej przejąć, bo jest najmniej lojalna – widz w tygodniu oglądający tylko TVN w sobotę łatwo przełącza się na Polsat, jeśli ten tylko go zainteresuje. Dlatego dziś bitwa toczy się o weekend, ale już niedługo rozszerzy się na cały tydzień.