Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wyborcza" napisała o gwałcie, którego nie było

9 czerwca 2008, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
quot;Gazeta Wyborcza quot; napisała o gwałcie którego nie było
quot;Gazeta Wyborcza quot; napisała o gwałcie którego nie było/Inne
W sobotę "Gazeta Wyborcza" opisała sprawę 14-latki z Lublina. Alarmowała, że zgwałconemu dziecku warszawscy lekarze odmówili aborcji, bo interweniowali ksiądz, katoliccy dziennikarze i działacze organizacji broniących życia. Jednak teraz okazuje się, że gwałtu nie było, a do aborcji mogła namawiać matka dziewczynki.

Spór o ciążę 14-latki z Lublina trwa, chociaż zmieniają się jego okoliczność. Okazuje się, że podstawą do dokonania aborcji w warszawskim szpitalu nie był gwałt. Sama "Gazeta Wyborcza" już przyznaje, że chodziło o "wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat". Wszystko wskazuje na to, że ojcem dziecka jest rówieśnik 14-latki.

Prawnicy nie są jednak zgodni, czy pod ten przepis można podciągnąć ciążę, która jest efektem współżycia dwojga nastolatków poniżej 15. roku życia. Co innego, gdyby jeden z partnerów był starszy. Wtedy sprawa byłaby jednoznaczna. Prokuratura rejonowa wydała jednak w tej sprawie zgodę na aborcję, powołując się właśnie na ten przepis. Lekarze jednak nie wykonali zabiegu.

Nie bardzo też wiadomo, kto zdecydował o tym, że trzeba przeprowadzić aborcję - nastolatka, czy może... jej matka. To dlatego dziewczynka przebywa teraz w pogotowiu opiekuńczym. Policjanci doszli bowiem do wniosku, że namawiano ją do przerwania ciąży wbrew jej woli. Dlatego o wszystkim powiadomili sąd rodzinny, który zdecyduje, czy pozbawić matki praw rodzicielskich.

W szkole dziewczynka miała powiedzieć jednemu z nauczycieli, że chce urodzić dziecko. Potem zmieniła zdanie. Teraz z kolei wycofała zgodę na wykonanie zabiegu. Prawodopodobnie łatwo ulega wpływom i nie decyduje sama. Trudno się jej dziwić. Ma tylko 14 lat. Wcześniej znajdowała się pod silnym wpływem matki, teraz ma kontakt z członkami organizacji broniących życia - pisze "Gazeta Wyborcza".

Tymczasem sprawą dziewczynki zainteresowali się już politycy. Pomoc prawną obiecał jej nowy przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski. Także partia Leszka Millera - Polska Lewica - poprosiła ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego o zbadanie sprawy nastolatki.

W Polsce kobieta może dokonać legalnej aborcji, na przykład, gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, jeśli nie upłynęło więcej niż 12 tygodni od poczęcia. 14-latka jest w 10. lub 11. tygodniu ciąży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj