Dziennik Gazeta Prawana logo

List gończy wystawiony na Allegro

16 lipca 2008, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
List gończy wystawiony na Allegro
Inne
Na nietypowy sposób odnalezienia skradzionego motocykla wpadli dwaj warszawiacy. Zdjęcia złodzieja kradnącego maszynę umieścili na aukcyjnym serwisie Allegro. "To miejsce, na którym spotykają się ludzie z branży. To tu sprawdzają ceny" - mówią dziennikowi.pl. "Oprócz tego sądzimy, że jeśli rodzina zobaczy tego człowieka jako złodzieja, będzie to dla niego większa kara niż wyrok w zawieszeniu" - dodają. Ale policji taki publiczny lincz się nie podoba.
fr_z_odziej_105174a_361286.jpg
Po kilku godzinach aukcja zniknęła z serwisu

Właściciel niebieskiej Yamahy R1, którą zostawił wczoraj w centrum handlowym Blue City na warszawskiej Ochocie, po powrocie na podziemny parking zobaczył tylko... puste miejsce.

"Motocykl nie był specjalnie zapięty. Po prostu blokada kierownicy. Kiedy wyszedłem z centrum handlowego, zobaczyłem, że go nie ma i od razu zgłosiłem jego kradzież" - dodaje właściciel maszyny.

Szybkie śledztwo właściciela, który pragnie zachować anonimowość, wykazało, że złodziej wyjechał z centrum handlowego dokładnie o godzinie 18.12.

"Skąd mamy zdjęcia? Tego panu nie powiemy. Ważne, że je mamy" - mówią teraz dwaj warszawiacy, którzy wizerunek złodzieja umieścili w serwisie Allegro.

"Około godziny 22 zdjęcia tego człowieka były już wrzucone na Allegro. W krótkim czasie zobaczyło je 15 tysięcy osób. Dziś całe miasto jest oplakatowane. Wszędzie wieszamy zdjęcia wykonane w czasie kradzieży" - mówi jeden z szukających złodzieja.

Na co liczą? Czy nie boją się, że złodziej zobaczy się w internecie lub na plakacie i zaszyje gdzieś na długie miesiące? "Na pewno tak, ale z drugiej strony, jeśli zobaczą go jego znajomi lub członkowie rodziny, to będzie dla niego znacznie większa kara niż wyrok w zawieszeniu. Na ogłoszeniu podaliśmy swoje telefony. Liczymy trochę na to, że sam do nas zadzwoni i odda nam motocykl. Na tym zależy nam najbardziej" - tłumaczą warszawiacy.

Od kilku godzin dostają emaile i telefony z głosami poparcia. "Ludzie mówią nam, że wpadliśmy na świetny pomysł. Popierają nas" - dodają warszawiacy.

Policja potwierdza, że wczoraj ukradziono motocykl. Jest na tropie złodziei, ale nie chce ujawniać szczegółów akcji. Zdaniem policjantów, po publikacji zdjęć złodziej może przepaść - wyjechać z kraju lub ukrywać się przed zatrzymaniem.

"Nie popieramy tego typu działania. Poza tym są one niezgodne z prawem. Zgodę na publikację zdjęcia powinien wydać prokurator. Nie wydał jej, więc osoby, które to zrobiły, mogą się teraz liczyć z powództwem cywilnym o naruszenie dóbr osobistych ze strony osoby pokazanej na zdjęciach" - mówi Monika Brodowska z Komendy Stołecznej Policji.

"Policjanci przesłuchali świadków i zabezpieczyli taśmy z monitoringu. Trzy godziny temu zatrzymali pod Piasecznem jednego z mężczyzn biorących udział w tej kradzieży. Nie jest to jednak człowiek ze zdjęcia" - dodaje Monika Jamka z ochockiej policji. "Obawiamy się, że publikacja tych zdjęć utrudni nam prowadzenie postępowania. Być może policjanci rozważą skierowanie sprawy przeciwko osobom, które ujawniły te fotografie. Na razie jednak tego nie robią".

Po kilku godzinach aukcję zdjęto ze stron serwisu Allegro. Dlaczego? "Allegro.pl nie jest serwisem ogłoszeniowym tylko handlowym. Umieszczona "oferta" była w zasadzie typowym ogłoszeniem, a nie ofertą sprzedaży. Tego typu działania naruszają nasz regulamin" - tłumaczy Magdalena Krukowska z Allegro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj