Mieli nieprawdopodobne szczęście. Polscy alpiniści cudem uniknęli śmierci, gdy po francuskiej stronie Mont Blanc przysypała ich lawina. Na szczęście pomoc nadeszła w porę. Mężczyźni są w szpitalu. Jeden ma rany nóg, drugi - twarzy. W sierpniu w tym samym miejscu zginęło ośmiu wspinaczy.
Alpiniści wspinali się w rejonie Mont Blanc du Tacul. Nagle ze szczytu zeszła lawina. Jeden z mężczyzn przez kilkanaście minut był uwięziony pod śniegiem. Na szczęście dwóm pozostałym udało się zaalarmować służby ratownicze, które śmigłowcem przewiozły rannych do szpitala.
To pechowe miejsce. W sierpniu w lawinie, która zeszła w masywie Mont Blanc na wysokości 3600 metrów, zginęło ośmiu alpinistów: czterech Niemców, trzech Szwajcarów i austriacki przewodnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane