Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak oskarża brytyjskie Tesco o rasizm

29 stycznia 2009, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nasz rodak nie mógł kupić alkoholu w sklepie Tesco, bo... jest z Polski. Brytyjski kasjer w czasie luźnej rozmowy dowiedział się, skąd pochodzi klient, i odmówił sprzedania trunku. Emigrant zgłosił sprawę do rady równości rasowej.

Polak, który od czterech lat mieszka w walijskim mieście Swansea, robił zakupy w lokalnym sklepie Tesco. Chciał kupić też alkohol, ale kasjer, który najpierw zapytał się, czy klient jest z Polski, odmówił mu sprzedaży i zaproponował spacer do odległego o 2 kilometry sklepu innej sieci. Nie pomogło pokazanie dowodu i interwencja u menadżera.

Polak zgłosił sprawę do lokalnego biura Citizen Advice oraz Rady Równości Rasowej, które orzekły, że to przypadek jawnej dyskryminacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj