Małgorzata Górna: To przeznaczenie. Reklama Konkursu Motoroli MOTOROKSTAR prześladowała mnie wszędzie. W internecie, w programach muzycznych.. Pomyślałam, że warto, a pomysłowi sprzyjali moi
znajomi. Postanowiłam, że pokażę im moje wykonanie piosenki konkursowej i jeżeli uznają, że jest wystarczająco dobre, to się zgłoszę. Opinia była pozytywna, więc musiałam spełnić
obietnicę.
Nie miałam pojęcia, że wygrałam, ponieważ byłam całkowicie odcięta od cywilizacji. Zero internetu, wyłączony telefon. Myślałam, że ogłoszenie rezultatów nastąpi dopiero po moim
przyjeździe. Dowiedziałam się, że wygrałam, gdy dziennikarze poinformowali o tym mojego tatę. Był płacz, piski i niepohamowana radość. Dopiero teraz, gdy przyleciałam do Polski, zaczyna do
mnie docierać, że moje marzenie z dzieciństwa się spełnia. W śpiewanie bawię się od czwartego roku życia i w końcu będe mogła robić to profesjonalnie.
Nie ukrywam, że najlepiej czuję się w klimatach typu soul, jazz, R'n'B i pop i pewnie w takim klimacie będzie stworzona płyta, ponieważ wychowałam się na tej muzyce i chciałabym połączyć
wszystkie te elementy w jedną calość. Na pewno będzie ciekawie.
Najpierw muszę zdobyć wizę do Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że nie będzie większych przeszkód. Potem przygotowania do wylotu i 19 lutego znajdę się za wielką wodą. Tam spędzę
pięć dni, podczas których przejdę szkolenie muzyczne, nagranie piosenki z Wycleafem Jeanem oraz podpisanie kontraktu płytowego.