Rodzina 32-letniego Marcina rannego w sobotę wieczorem w zamachu na brytyjskich żołnierzy przed koszarami w Antrim skontaktowała się z polskimi i irlandzkimi mediami. "Dziękujemy za wsparcie, ale prosimy też o uszanowanie naszej prywatności" - napisała.
"Przede wszystkim w Antrim za opiekę oraz uwagę poświęconą Marcinowi. To oni ocalili mu życie! Stan jego zdrowia jest nadal poważny, ale mamy nadzieję, że - mówią rodzice rannego Polaka.
>>>Stan Polaka rannego w zamachu poprawia się
Dodają też, że są ogromnie wdzięczni przyjaciołom Polaka, którzy okazali im dużo wsparcia. "Rozumiemy, że media bardzo chcą się z nami skontaktować, ale , w jakiej się znaleźliśmy" - zastrzegają.
>>>Prawdziwa IRA nie żałuje Polaka
Polak, który wciąż przebywa w szpitalu. "Jego stan się poprawia, ale na pewno " - przyznaje konsul honorowy w Irlandii Północnej Jerome Mullen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|