Dzikie zwierzę po raz kolejny widzieli w sobotę mieszkańcy Rogowa Opolskiego."Pojawiło się wtedy, kiedy mój mąż akurat pracował w ogródku. Zawołał mnie i kazał przynieść lornetkę, w oddali coś się tajemniczego poruszało" - mówi DZIENNIKOWI Dorota Ptok.
Dziki kot był w odległości ok. 300 metrów od ich domu. "" - twierdzi pani Dorota.
Na miejscu pojawiła się policja i łowczy, którzy zostali zawiadomieni przez mieszkańców miejscowości. Najpierw obejrzeli film, potem przeszli drogą, którą według relacji świadków poruszało się zwierzę. Jednak bez większych rezultatów.
. Jedyny dowód, jaki mamy to film" - twierdzi w rozmowie z DZIENNIKIEM Henryk Ferster, szef wojewódzkiego sztabu kryzysowego. Ale i to nagranie niewiele wyjaśniło łowczym. Zwierzę na filmie jest jasno-żółte, a puma, którą wcześniej widzieli myśliwi, była brunatno-szara.
" - przyznaje Henryk Ferster.
>>> O tym, jak "bestia" podbiła Polskę
Póki zagadka się nie wyjaśni, mieszkańcy okolic Rogów Opolskich i Krapkowic muszą być bardzo ostrożni. Niewykluczone, że zwierzę w to miejsce powróci.