Hipermarket OBI oskarżył jednego z mieszkańców Lublina, że próbuje zapłacić za zakupy fałszywym banknotem. banknot był prawdziwy. Zdaniem mężczyzny pracownicy sklepu potraktowali go jak groźnego gangstera. Po niemal 1,5 roku sąd uznał, że sklep mógł wyjaśnić wątpliwości delikatniej, w ustronnym miejscu i nakazał wypłacenie poszkodowanemu 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
i razem z żoną udał się na zakupy do hipermarketu OBI. Kiedy chciał zapłacić nimi w kasie okazało się, że . Przy kasie rozpoczęło się więc sprawdzanie mężczyzny, po czym ochroniarze chwycili go i wyprowadzili na zaplecze. - - mówi "Dziennikowi Wschodniemu" Lublinianin. Wszystkiemu przyglądali się inni klienci.
>>>Studenci idą na wojnę z supermarketem
Po chwili do sklepu przyjechała policja. Ostateczna kontrola Narodowego Banku Polskiego wskazała, że . Zwrócił się więc do sądu, aby wywalczyć zadośćuczynienie od sklepu za starty moralne.
Lubelski sąd uznał, że całą sprawę dlatego nakazał hipermarketowi wypłacenie poszkodowanemu 5 tysięcy złotych odszkodowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|