Dziennik Gazeta Prawana logo

Oni są za kopulacją uczniów. Ale bezpieczną

24 kwietnia 2009, 12:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Klienci sklepów drogeryjnych Rossman oskarżają sieć o utrudnianie nastolatkom zakupu prezerwatyw. Przedstawiciele firmy zaprzeczają. "Wprost przeciwnie. Niech 16-latkowie kupują prezerwatywy. To świadczy o ich dojrzałości" - mówi rzecznik Rossmana Roman Lewandowski.

"Gdybym miał nastoletnie dzieci, u których znajdowałbym prezerwatywy, to cieszyłbym się, że roztropnie podchodzą do spraw seksu" - mówi Lewandowski. Dodaje, że informacje o utrudnianiu nastolatkom zakupu prezerwatyw są przesadzone. Zdarzały się pojedyncze odmowy sprzedaży produktu, ale był one związane z listem byłej rzecznik praw dziecka Ewy Sowińskiej.

Chodziło o skargę, jaką wniosła była obrończyni dziecięcych spraw.

"Zdaniem kierownictwa naszej sieci zalecenie byłego rzecznika, by dzieciom ograniczyć dostęp do zakupu prezerwatyw, jest bzdurą. Jak bowiem wyznaczyć sztywną granicę wieku klienta, któremu można sprzedawać środki antykoncepcyjne?" - pyta Roman Lewandowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj