Danny DeVito pozwala sobie na poranne piwo tylko w czasie wolnym od pracy - zapewnia bank reklamowany przez słynnego aktora. To echa zamieszania, które wzbudził krążący po sieci film z ostro wciętym i popijającym z samego rana aktorem. Podczas wizyty W Polsce DeVito miał być "skrajnie profesjonalny".
Słynący z ról drobnych cwaniaczków Danny DeVito nie przejmuje się zbytnio dbaniem o własny wizerunek. W sieci krąży film, na którym aktor bełkotliwym głosem udziela wywiadu dziennikarce amerykańskiej telewizji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że
W Polsce film wywołał poruszenie, bo DeVito jest twarzą kampanii reklamowej banku BZ WBK. Okazuje się, że wpadka aktor nie wpłynie na plany promocyjne banku. "Danny DeVito występuje w naszych reklamach i na tym koniec. Co robi w wolnym czasie, to jego sprawa" - mówi Pior Gajdziński, rzecznik banku BZ WBK. Czy w Polsce Danny DeVito też zaczynał dzień od piwa? "" - zapewnia Gajdziński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|