Nie wiadomo z jaką prędkością jechali kierowcy aut, które zderzyły się pod Tczewem, ale wiadomo, że z obu samochodów niewiele zostało. Citroen i volkswagen zderzyły się czołowo. Strażacy z kłębowiska metalu wycinali tylko zwłoki.
Policja ustala dokładne okoliczności wypadku oraz kto był jego sprawcą. Wiadomo jedynie że tuż po godz. 15, na krajowej "jedynce" w miejscowości Subkowy pod Tczewem,
Trzy osoby zginęły na miejscu. Pogotowie rozpoczęło też reanimację jednego z mężczyzn, ale niestety zmarł i on. Jeden ranny został przewieziony helikopterem do szpitala. "Nasza praca polegała na wydostaniu pasażerów i zwłok ze zniszczonych samochodów" - mówi kpt. Zbigniew Rzepka, ze straży pożarnej w Tczewie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl