Dziennik Gazeta Prawana logo

Polka pogrążyła brytyjskiego posła

20 lipca 2009, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jonathan Djanogly przez osiem lat spokojnie pracował w parlamencie. Ale karierę polityczną milionera może pogrążyć Polka. Poseł przez bowiem rok odbierał wydatki na polską sprzątaczkę. Okazało się jednak, że Polka szukała pracy jako opiekunka. A za opiekę nad dziećmi zwrot wydatków już nie przysługuje. Syn milionera wyłudził więc tysiące funtów.

z Partii Konserwatywenj wszedł do parlamentu z okręgu, w którym kiedyś wygrywał . Przez osiem lat powoli piął się po szczeblach politycznej kariery, w końcu został członkiem gabinetu cieni. Kiedy niedawno wybuchł skandal w sprawie wyłudzeń posłów brytyjskiego parlamentu, nic nie wskazywało, że uderzy ona także w Djanogly'ego. Do czasu.

Mechanizm angielskiego przekrętu w Parlamencie był prosty. Zgodnie z brytyjskim prawem, wszystkim - w stolicy lub w swoim okręgu wyborczym. Ale sprytni deputowani wykorzystali system. Najsprytniejsi robili remonty w zapuszczonych domach na koszt podatników, a potem sprzedawali je za wyższą cenę.

>>>Brytyjski skandal wymiecie posłów z Parlamentu

Djagnoly działał na mniejszą skalę. Ten . Miał być to zwrot za kilka lat w jego rezydencji oddalonej od Londynu o 100 kilometrów.

Ale "Daily Telegraph" wgłębił się w jego wydatki. Okazało się, że w rezydencji od listopada 2007 roku do października 2008 roku . Tymczasem dziewczyna przez cały ten czas mieszkała w Londynie. Djanogly znalazł ją w dodatku przez stronę internetową, gdzie ogłaszają się opiekunki do dzieci. A za takie wydatki zwrot nie przysługuje.

Media uznały więc, że , a ten zwracał sobie jej pensję z budżetu. Na Djanogly'ego od razu posypały się gromy. John Major nazwał jego zachowanie "niewłaściwym i chciwym".

Ten broni się twierdząc, że dziewczyna tylko u niego sprzątała. Co innego mówią sąsiedzi rezydencji posła. Polki w życiu tam nie widzieli. . Czy uratuje to jego polityczną karierę, tego nie wiadomo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj