Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik zginął setki metrów pod ziemią

18 sierpnia 2009, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W kopalni "Lubin" na Dolnym Śląsku doszło dziś do tragedii. Na głębokości 740 metrów operatora ładowarki łyżką maszyny przyciśnięta do ściany. Obrażenia górnika były zbyt ciężkie i mężczyzna zmarł. To druga ofiara w kopalniach KGHM Polska Miedź w tym roku i piętnasta we wszystkich polskich kopalniach.

Okoliczności wypadku bada Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu pod nadzorem Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Na razie wiadomo tyle, że do tragedii doszło 740 metrów po ziemią w Zakładach Górniczych "Lubin" na Dolnym Śląsku.

W miejscu przekazywania maszyn operator ładowarki został przyciśnięty łyżką maszyny do ściany i w wyniku doznanych obrażeń zmarł.

To drugi śmiertelny wypadek w oddziałach KGHM Polska Miedź w tym roku. Pierwszy miał miejsce pod koniec marca. Wówczas w wyniku silnego tąpnięcia w kopalni Zakładów Górniczych Rudna w Polkowicach zginął jeden górnik, a trzech zostało lekko rannych. We wszystkich polskich kopalniach zginęło w tym roku już 15 górników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj