Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze nie mieli czasu przyjechać do zmarłej

18 listopada 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znieczulica czy zaniedbanie? Lekarze nie zareagowali na telefon, że w jednym z mieszkań w Łodzi prawdopodobnie zmarła kobieta. I zaczęli się przerzucać, kto do niej powinien jechać - pogotowie, czylekarz pierwszego kontaktu. Teraz policja wyjaśnia, czy nie dopełnili obowiązków.
Przed południem do łódzkiego pogotowia ratunkowego zadzwonił mężczyzna z informacją, że prawdopodobnie w mieszkaniu zmarła jego konkubina. Karetki nie wysłano na miejsce zdarzenia, bo w pogotowiu stwierdzono, że do
godz. 16 zgon stwierdza lekarz pierwszego kontaktu. Ten jednak, jak się okazało, nie miał czasu przyjechać na wezwanie.

O godz. 16.47 mężczyzna poinformował o śmierci konkubiny policję. Na miejsce natychmiast wysłano radiowóz. Policjanci potwierdzili, że zwłoki kobiety są w mieszkaniu i wezwali biegłego lekarza sądowego.

Policja prowadzi postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez lekarzy. Cały materiał zostanie przekazany prokuraturze.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj