Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepper na salonach w Brulseli

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W niedzielę wicepremier Andrzej Lepper po raz pierwszy odwiedzi Brukselę. Ma tam raczej nieciekawą opinię. Uważa się go za pyskacza, watażkę i przeciwnika Unii. A znając jego wyczyny w polskim parlamencie, trudno przewidzieć, jak się zachowa podczas oficjalnych spotkań. Lepper bywał już w Brukseli, ale nigdy nie reprezentował rządu.
Awanturnik i watażka - tak mówią o Lepperze na zachodzie. Jakby tego było mało minister rolnictwa ma etykietę wroga Unii Europejskiej, a także dobrego kumpla francuskiego nacjonalisty Le Pena oraz rosyjskich i ukraińskich radykałów.

"Niech się Bruksela nie boi, nie ma czego" - uspokaja minister rolnictwa. Wierzy, że wszystko będzie w porządku.

Zobaczymy jednak jakie oblicze pokaże jutro. Lepper będzie uczestniczył w posiedzeniu rady ministrów rolnictwa. Chce, by komisja europejska nie karała rolników, którzy nie dotrzymali terminu składania wniosków o dopłaty bezpośrednie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj