Kibolom nie wystarczają już burdy między sobą. Krakowska policja aresztowała pięciu pseudokibiców podejrzanych o porwanie młodej dziewczyny. Szantażowali, grozili i próbowali zgwałcić. To już nie chuligani, tylko zwykli bandyci!
Dziewczyna miała pecha. Bandyci uparli się na nią i kazali jej zapłacić 5 tys. zł. Nie wiadomo za co i dlaczego! "Za karę" - usłyszała. Chcieli kasę jak
najszybciej.
Przerażona pożyczyła część pieniędzy od znajomych. Na chwilę był spokój, ale po kilku dniach zgłosili się po resztę "długu". "Grozili jej rodzinie i znajomym. Zaproponowali jej, że jeśli nie ma pieniędzy, to załatwią jej pracę w agencji towarzyskiej" - opowiada Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Dziewczyna postanowiła uciec z Krakowa. Gdy po kilku tygodniach wróciła, bandyci uprowadzili ją do mieszkania jednego z nich. Tam ją bili, przypalali papierosami. Chcieli zgwałcić.
Prawdopodobnie musieli się komuś pochwalić swoimi wyczynami. Policja przepytała kilka osób z krakowskiego środowiska kiboli i natrafiła na delikwentów. Wszyscy są kibicami jednej z krakowskich drużyn. Mają od 21 do 35 lat. Byli już zatrzymywani za różne przestępstwa. Za ostatni "wyczyn" grozi im do 12 lat więzienia.
Przerażona pożyczyła część pieniędzy od znajomych. Na chwilę był spokój, ale po kilku dniach zgłosili się po resztę "długu". "Grozili jej rodzinie i znajomym. Zaproponowali jej, że jeśli nie ma pieniędzy, to załatwią jej pracę w agencji towarzyskiej" - opowiada Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Dziewczyna postanowiła uciec z Krakowa. Gdy po kilku tygodniach wróciła, bandyci uprowadzili ją do mieszkania jednego z nich. Tam ją bili, przypalali papierosami. Chcieli zgwałcić.
Prawdopodobnie musieli się komuś pochwalić swoimi wyczynami. Policja przepytała kilka osób z krakowskiego środowiska kiboli i natrafiła na delikwentów. Wszyscy są kibicami jednej z krakowskich drużyn. Mają od 21 do 35 lat. Byli już zatrzymywani za różne przestępstwa. Za ostatni "wyczyn" grozi im do 12 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl