Przed Ministerstwem Edukacji spotkali się wczoraj młodzi ludzie z Inicjatywy Uczniowskiej i Młodzieży Wszechpolskiej. Zwolennicy i przeciwnicy Romana Giertycha zdecydowali się na walkę na hasła. Pomimo gorącej atmosfery spotkanie skończyło się pokojowo.
Wszechpolacy, którzy przyszli popierać Giertycha, podarowali jego przeciwnikom butelkę oleju. Każdy, kto protestuje przeciw reformom edukacji, ma go za mało w głowie
- twierdzą. Wznosili okrzyki: "Hej, hej, Roman jest OK!". "Jesteśmy ludźmi ambitnymi, którzy chcą się uczyć i wiemy, że Roman Giertych zaproponuje nam wiele reform, które poprawią polską
szkołę. Przyszłam tu w obronie wartości, na których opiera się nasza cała polska kultura" - mówiła jedna z demonstrujących.
Przeciwnicy Giertycha, tym razem, nie przyszli demonstrować. Zwołali konferencję prasową, na której bronili się przed oskarżeniem, że chcą wprowadzić do szkół narkotyki. Twierdzili, że wcale nie przyłączali się do demonstracji zwolenników legalizacji marihuany - co zarzucał im Roman Giertych. W tej demonstracji wzięły udział pojedyncze osoby, które są też w Inicjatywie Uczniowskiej.
Obie grupy zapowiedziały, że wkrótce powrócą przed ministerstwo.
Przeciwnicy Giertycha, tym razem, nie przyszli demonstrować. Zwołali konferencję prasową, na której bronili się przed oskarżeniem, że chcą wprowadzić do szkół narkotyki. Twierdzili, że wcale nie przyłączali się do demonstracji zwolenników legalizacji marihuany - co zarzucał im Roman Giertych. W tej demonstracji wzięły udział pojedyncze osoby, które są też w Inicjatywie Uczniowskiej.
Obie grupy zapowiedziały, że wkrótce powrócą przed ministerstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|