Sześć osób trafiło do szpitala, gdy ciężarówka wjechała wprost na przejeżdżający pociąg na przejeździe kolejowym w Świniarach na Dolnym Śląsku. Ranni to pasażerowie pociągu. Jedna osoba jest w bardzo ciężkim stanie.
Policjanci zachodzą w głowę, dlaczego ciężarówka staranowała pociąg. Przejazd co prawda jest niestrzeżony, ale nic tam nie ogranicza widoczności. Prawdopodobnie
kierowca się zagapił i uderzył w pierwszy wagon przejeżdżającego pociągu.
"Na szczęście, był to przedział dla pasażerów z dużymi bagażami, zatem nie było tam tylu ludzi, co w zwykłym wagonie" - powiedział rzecznik dolnośląskich kolei, Mirosław Siemieniec.
Policjanci sprawdzają, czy ranny kierowca ciężarówki nie był pijany. Wiadomo już, że maszynista był trzeźwy.
"Na szczęście, był to przedział dla pasażerów z dużymi bagażami, zatem nie było tam tylu ludzi, co w zwykłym wagonie" - powiedział rzecznik dolnośląskich kolei, Mirosław Siemieniec.
Policjanci sprawdzają, czy ranny kierowca ciężarówki nie był pijany. Wiadomo już, że maszynista był trzeźwy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl