Nizieńskiego oskarżył obecny rzecznik, Włodzimierz Olszewski. Twierdzi, że wyniósł on listę 600 nazwisk osób podejrzanych o współpracę z SB. Fragmenty tej listy można było znaleźć w "Głosie" Antoniego Macierewicza. Znajdowała się na niej m.in była wicepremier, Zyta Gilowska.

Olszewski uważa też, że "lista Nizieńskiego" była prowadzona wbrew wszelkim zasadom ochrony tajemnicy państwowej. Jeśli sprawa znajdzie się w sądzie, to Nizieńskiemu grozi kilka lat więzienia. Za ujawnienie tajemnicy państwowej grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Funkcjonariusz publiczny za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie ich podlega karze do 3 lat więzienia. Do 2 lat grozi zaś za złamanie Ustawy o ochronie danych osobowych.