Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik Interesu Publicznego wynosił agentów?

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były Rzecznik Interesu Publicznego, Bogusław Nizieński, zeznaje dziś w prokuraturze. Śledczy pytają przede wszystkim o listę osób, którą ponoć wyniósł z IPN-u. Miały na niej być nazwiska podejrzewanych o donoszenie esbekom. Nie było wobec nich jednak żadnych dowodów.
Nizieńskiego oskarżył obecny rzecznik, Włodzimierz Olszewski. Twierdzi, że wyniósł on listę 600 nazwisk osób podejrzanych o współpracę z SB. Fragmenty tej listy można było znaleźć w "Głosie" Antoniego Macierewicza. Znajdowała się na niej m.in była wicepremier, Zyta Gilowska.

Olszewski uważa też, że "lista Nizieńskiego" była prowadzona wbrew wszelkim zasadom ochrony tajemnicy państwowej. Jeśli sprawa znajdzie się w sądzie, to Nizieńskiemu grozi kilka lat więzienia. Za ujawnienie tajemnicy państwowej grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Funkcjonariusz publiczny za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie ich podlega karze do 3 lat więzienia. Do 2 lat grozi zaś za złamanie Ustawy o ochronie danych osobowych.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj