Człowieku obroń się sam! Jeżeli ktoś wejdzie do twojego mieszkania - możesz go zastrzelić. Najpierw każ mu wyjść, a jak nie posłucha, możesz spokojnie sięgnąć po broń. Pobicie, a nawet zabicie napastnika we własnym domu po planowanej zmianie przepisów nie będzie karane jak do tej pory - czytamy w DZIENNIKU.
Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości łączy wszystkie strony. Za przyjęciem zmian chórem opowiadają się obóz rządzący i opozycja. Ryszard Kalisz (SLD) uważa
że złodziej powinien liczyć się z konsekwencjami. "Zaatakowani w domu nie powinniśmy nawet przez chwilę obawiać się działań prokuratora" - mówi DZIENNIKOWI.
Zielone światło idzie też od znawców prawa. "To bardzo dobry pomysł, pozwoli na swobodę obrony, ludzie poczują się bezpieczniej - ocenia mecenas Wanda Marciniak, była prokurator. Obowiązujące prawo krzywdzi tych, którzy chcą się bronić.
Józef Banasiak, prywatny przedsiębiorca z Łodzi padł ofiarą głupiego prawa. W czasie napadu na jego dom zranił napastnika jego własnym nożem. Bandzior zmarł, a pan Banasiak przesiedział 9 miesięcy w areszcie. "W więzieniu próbowałem popełnić samobójstwo. Byłem zdruzgotany tym, że sąd podzielił zdanie bandyty który przyszedł >tylko< mnie okraść, a ja go napadłem. To ze mnie zrobiono przestępcę, a ja tylko próbowałem bronić rodziny i własności" - żali się DZIENNIKOWI przedsiębiorca.
Zielone światło idzie też od znawców prawa. "To bardzo dobry pomysł, pozwoli na swobodę obrony, ludzie poczują się bezpieczniej - ocenia mecenas Wanda Marciniak, była prokurator. Obowiązujące prawo krzywdzi tych, którzy chcą się bronić.
Józef Banasiak, prywatny przedsiębiorca z Łodzi padł ofiarą głupiego prawa. W czasie napadu na jego dom zranił napastnika jego własnym nożem. Bandzior zmarł, a pan Banasiak przesiedział 9 miesięcy w areszcie. "W więzieniu próbowałem popełnić samobójstwo. Byłem zdruzgotany tym, że sąd podzielił zdanie bandyty który przyszedł >tylko< mnie okraść, a ja go napadłem. To ze mnie zrobiono przestępcę, a ja tylko próbowałem bronić rodziny i własności" - żali się DZIENNIKOWI przedsiębiorca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl