"Robimy wszystko, żeby złapać zwyrodnialców" - mówi dziennikowi.pl Jacek Bujarski, rzecznik policji w Słupsku - "Na razie jednak niewiele wiemy. Mamy nadzieję, że pomogą nam świadkowie" - dodaje. Jedną z hipotez jest, że dziewczynkę zgwałcili pijani turyści.

Wiadomo jedynie, że dziecko wracało spokojnie z plaży, a para poprosiła ją o zrobienie kilku zdjęć. Dziecko się zgodziło i weszło ze zwyrodnialcami w krzaki. Zboczeńcy dopadli ją i zgwałcili.