W Libanie wciąż są jeszcze Polacy. Dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ustaje w wysiłkach, by także ich wyciągnąć ze strefy wojny. Ambasada w Bejrucie prosi wszystkich, którzy chcą opuścić Liban, by zgłaszali się jak najszybciej. Mają czas do dzisiaj.
MSZ trzyma termin ewakuacji w głębokiej tajemnicy. Bo w Libanie jest coraz goręcej. Izraelskie lotnictwo bez przerwy bombarduje Bejrut i bazy terrorystów z Hezbollahu. Dyplomatom zależy przede wszystkim, by trasy ucieczki nie poznali islamscy bojownicy. Nasze ministerstwo boi się, że Polacy zostaną porwani przez terrorystów.
Prawdopodobnie schemat ewakuacji będzie taki sam, jak pierwszej grupy - autobusami do Syrii. A stamtąd wojskowymi samolotami do Warszawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|