50-metrowe mieszkanie przy warszawskich Łazienkach za 18 tys. zł wydaje się po prostu niemożliwe. A jednak, kumpel Szmajdzińskiego, dr Henryk Grobelny właśnie tyle za nie zapłacił. Lokale szły jak świeże bułeczki. Cena jednego metra była skandalicznie niska. Wynosiła średnio 120 zł, a wciągu ostatnich dwóch lat sprzedano tak aż 324 lokale.
Na mieszkania te czekali żołnierze. To właśnie dla nich wprowadzono przepisy, że lokale należące do ministerstwa mogą kupić po preferencyjnych cenach. Tyle, że byłe władze MON sprzedawały je cywilom. "Ustawa o zakwaterowaniu mówi, że nie tylko żołnierzom można sprzedać mieszkania" - tłumaczy się DZIENNIKOWI były wiceminister Janusz Zemke.
Teraz o słuszności swej tezy będzie musiał przekonać prokuratora. Bo nowe kierownictwo resortu skieruje wniosek o wszczęcie postępowania w tej sprawie.