Karolina bardzo kochała swoje córeczki - sześcioletnią Sandrę i czteroletnią Wiktorię. Zawsze wszędzie je ze sobą zabierała, na spacer do babci, do sklepu. Po drodze opowiadała im bajki, śpiewała piosenki. Tak było i tego feralnego dnia. Szły sobie wesoło poboczem, gdy zza górki wyskoczył pirat drogowy. Rzucało nim po całej drodze. Pędził, jakby to był tor Formuły 1, a nie wiejska droga. Karolina zrozumiała, że musi działać szybko.
Zepchnęła dzieci z pobocza. Sama nie zdążyła uskoczyć. Zginęła na miejscu. Jej zabójca, Grzegorz G., pokrętnie tłumaczy się, że ktoś zajechał mu drogę. Jednak świadkowie wypadku mówią wprost - tam nie było innego samochodu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
