Oto bohaterska matka. Oddała życie za swoje dzieci. Karolina Zapart z Borowa (woj. łódzkie), widząc pirata drogowego gnającego prosto na nią, wepchnęła córeczki do rowu. Sama zginęła pod kołami - pisze "Fakt".
Karolina bardzo kochała swoje córeczki - sześcioletnią Sandrę i czteroletnią Wiktorię. Zawsze wszędzie je ze sobą zabierała, na spacer do babci, do sklepu. Po drodze opowiadała im bajki, śpiewała piosenki. Tak było i tego feralnego dnia. Szły sobie wesoło poboczem, gdy zza górki wyskoczył pirat drogowy. Rzucało nim po całej drodze. Pędził, jakby to był tor Formuły 1, a nie wiejska droga. Karolina zrozumiała, że musi działać szybko.
Zepchnęła dzieci z pobocza. Sama nie zdążyła uskoczyć. Zginęła na miejscu. Jej zabójca, Grzegorz G., pokrętnie tłumaczy się, że ktoś zajechał mu drogę. Jednak świadkowie wypadku mówią wprost - tam nie było innego samochodu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|