Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewakuacja z lotniska Okęcie

13 października 2007, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Znowu paraliż na lotnisku. Kilkuset zdenerwowanych podróżnych, cierpiało przez zapominalskich. Około godziny 18.00 na warszawskim Okęciu znaleziono dwa bezpańskie plecaki.  Ruszyła ewakuacja. 200 osób musiało opuścić halę. Na miejscu pojawili się saperzy. Na szczęście szybko odkryli, że alarm był fałszywy - dowiedział się dziennik.pl

Podróżni przeżyli chwile grozy, przemieszane z wściekłością. Przez megafon służby lotniska wzywały właściciela po odbiór bagaży. Nikt się nie zgłaszał. Trzeba było wyprowadzić wszystkich czekających na odprawę paszportową. Na wyludnioną halę przybył robot saperów i wywiózł podejrzany bagaż. Na szczęście nie było w nim bomby. Po 10 minutach wszystko wróciło do normy. A pasażerowie na lotnisko. Saperzy uwinęli się tak szybko, że alarm nie zakłócił rozkładu lotów.





Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj