Hitlerowscy zbrodniarze, komunistyczni oficjele i arystokraci zaborczych państw - tak wyglądają listy honorowych obywateli wielu polskich miast. Z wyczyszczeniem przeszłości najszybciej poradził sobie Kraków. Tam uchwałą rady miasta pozbawiono upiory przeszłości miejsca na liście zasłużonych.
"Do odebrania obywatelstwa wystarczy zwykła uchwała rady miasta. Nie potrzeba nawet jej specjalnie uzasadniać" - dowiedział się dziennik.pl w biurze prasowym krakowskiego ratusza. Bo Kraków najszybciej wyczyścił listę honorowych obywateli.
Jeszcze w 1992 roku decyzją radnych odebrano ten przywilej radzieckiemu marszałkowi Koniewowi, komunistycznemu marszałkowi Michałowi Roli-Żymierskiemu i PRL-owskiemu premierowi Henrykowi Jabłońskiemu.
Teraz na liście są już tylko prawdziwi patrioci i wielcy Polacy, jak Tadeusz Boy-Żeleński, marszałek Józef Piłsudski lub generał Stanisław Maczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|