"Do odebrania obywatelstwa wystarczy zwykła uchwała rady miasta. Nie potrzeba nawet jej specjalnie uzasadniać" - dowiedział się dziennik.pl w biurze prasowym krakowskiego ratusza. Bo Kraków najszybciej wyczyścił listę honorowych obywateli.
Jeszcze w 1992 roku decyzją radnych odebrano ten przywilej radzieckiemu marszałkowi Koniewowi, komunistycznemu marszałkowi Michałowi Roli-Żymierskiemu i PRL-owskiemu premierowi Henrykowi Jabłońskiemu.
Teraz na liście są już tylko prawdziwi patrioci i wielcy Polacy, jak Tadeusz Boy-Żeleński, marszałek Józef Piłsudski lub generał Stanisław Maczek.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
