Mężczyzna molestował synka, a swoją partnerkę namawiał do samobójstwa - taki horror dział się w jednym z domów w Zielonej Górze. Na szczęście 38-letni kat został już zakuty w kajdanki.
Koszmar kobiety i jej dzieci trwał trzy lata. Mężczyzna z dnia na dzień stawał się coraz bardziej okrutny. Tłukł ich pięściami, kopał, wyzywał i nie pozwalał korzystać z łazienki.
Potem posunął się w swym okrucieństwie jeszcze dalej. Zmuszał do seksu kilkuletniego syna. A konkubinie groził śmiercią i zachęcał ją, żeby lepiej sama skróciła swoje męki.
Gehenna już się skończyła. Bandzior jest w rękach policji. Grozi mu 12 lat za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|