Wyprzedzili takie potęgi naukowe jak Stany Zjednoczone czy Kanada. Polscy genetycy ze Szczecina na konferencji naukowej w szwedzkim Lund ogłosili wyniki swych najnowszych badań. Wynika z nich, że za raka piersi odpowiedzialna jest kombinacja kilku genów. Ten "nowotworowy zestaw" nosi w sobie co dwusetna dorosła Polka. Dla co najmniej jednej trzeciej z nich posiadanie "złych genów" skończy się chorobą.
Nasi naukowcy obalili też wiele mitów. Po przebadaniu kilku tysięcy Polek okazało się, że ryzyko zachorowania na raka piersi wcale nie rośnie wraz z wiekiem. Znaczenia nie mają też obciążenia dziedziczne.
"Od tej chwili testom genetycznym powinny poddawać się również młode zdrowe kobiety, u których nikt w rodzinie wcześniej nie chorował na raka" – mówi prof. Lubiński. Rak piersi wcale nie oznacza wyroku śmierci, ale pod warunkiem, że został wcześnie wykryty. – Szansa na wyleczenie jest prawie stuprocentowa – przypomina Ewa Grzybowska, genetyk z Centrum Onkologii w Gliwicach.
Nowotwór piersi jest po raku płuc drugim zabójcą kobiet. Co roku zapada na niego 11 tys. Polek, umiera pięć tysięcy. Połowa kobiet zgłasza się do lekarza, kiedy choroba dokonała już przerzutów na inne organy i na pomoc jest już za późno.