Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrolerów biletów da się przechytrzyć!

12 października 2007, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mamy świetną wiadomość. Znaleźliśmy sposób na jazdę komunikacją miejską bez biletu, nie obawiając się przy tym mandatu od kanarów! To proste. Wystarczy tylko założyć na siebie ciemne spodnie, niebieską koszulę i krawat, czyli służbowy strój pracowników komunikacji miejskiej. A tych kanary nie kontrolują! Sami sprawdziliśmy. To działa!

Bilet do kontroli…! Ile razy to słyszeliśmy. I nie ma zmiłuj. Nieważne, czy chcemy podjechać jeden przystanek, a może nie było już czasu, by stanąć w kolejce do kiosku, czy w nadmiarze obowiązków wyleciało nam z głowy, że właśnie dzisiaj upłynął termin ważności karty miejskiej.

Mandat! Kanary są surowe - w końcu z tego żyją. Ale uwaga! Koniec z biletami i karami za ich brak! Nawet więcej. Możemy być pewni, że żaden kanar do nas nie podejdzie, a jeśli nawet - to po to, aby grzecznie zapytać, jak nam mija dzień. Jakim cudem? Otóż "Fakt" odkrył genialny w swojej prostocie sposób na podróżowanie bez biletu. Wystarczy tylko… ubrać się identycznie jak kierowca autobusu, motorniczy tramwaju czy metra. A to prostsze niż myślisz. Szefostwo tramwajów i MZA dbając o wizerunek firmy, nakazuje swoim ludziom pracować w ciemnych spodniach, niebieskiej koszuli i krawacie (najlepiej ciemnym lub czerwonym). Pracownicy komunikacji miejskiej mają też „służbowe karty miejskie. Więc w głowach kanarów, gdy widzą tak ubraną osobę, od razu rodzi się myśl: po co kogoś takiego sprawdzać, skoro i tak wiadomo, że ma bilet.

"Fakt" przeprowadził test. Pan Cezary Pawlak (49 l.), ubrany identycznie jak kierowca ZTM-u, przez cały dzień jeździł po mieście bez biletu. Natknął się na kilkunastu kontrolerów biletów. I co? Nic! Żaden z nich, przekonany, że tak ubrany pan Cezary to pracownik komunikacji, nie zapytał o bilet! W metrze jeden kontroler nawet się z panem Cezarym przywitał, a już chwilę później wyruszył na łowy gapowiczów po peronie. W końcu „swojaka przecież nie będzie sprawdzał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj