Polscy lekarze rozkładają ręce. Nie są w stanie pomóc Oli Woźniak, która urodziła się z połową serca. Ma tylko jedną komorę i jeden przedsionek. Wyleczyć mogą ją medycy z Niemiec, ale operacja będzie bardzo kosztowna - pisze "Fakt".
Marzenia Oli to nie podróże czy nocna zabawa w dyskotece. Dziewczyna chciałaby mieć tyle sił, by biegać i spacerować z koleżankami. No i jeszcze pragnęłaby zjeść wielki kebab.
Ale Ola męczy się tak szybko, że nie może nawet chodzić do szkoły. Je tyle, co kilkuletnie dziecko, bo nie może przytyć. Jeśli będzie ważyć więcej niż 40 kilogramów, jej serce może tego nie wytrzymać.
Choć dziewczyna już połowę życia spędziła w szpitalach, nadal potrzebuje pomocy. Jedyną szansą dla niej jest operacja w niemieckiej klinice. Zabieg kosztuje 140 tys. zł, a takiej sumy nie mają rodzice Oli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|