Dziennik Gazeta Prawana logo

Arsenał i zwłoki na warszawskiej Pradze

12 października 2007, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zagadkowe odkrycie warszawskich policjantów. W mieszkaniu na Pradze znaleźli pięć karabinów maszynowych, 800 sztuk amunicji, trzy pistolety, osiem celowników optycznych, noże i hełm. Obok arsenału leżał martwy właściciel.

"Ustalamy, skąd mężczyzna miał tyle broni, czy z kimś współpracował czy też ją kolekcjonował" - ujawnia Karol Jakubowski z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Na razie policja doszła do tego, że 64-letniego Andrzeja G. nikt nie zamordował. Zmarł śmiercią naturalną.

Policjanci weszli do jego mieszkania, bo wezwał ich dozorca. Od kilku dni nikt z mieszkańców kamienicy nie widział Andrzeja G. Mundurowi na próżno pukali w drzwi i szarpali za klamkę. Wreszcie wezwali na pomoc strażaków.

Ci mogli zajrzeć do środka dzięki specjalnemu podnośnikowi. Wtedy zobaczyli leżące w mieszkaniu zwłoki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj