Nie dość, że los dotknął ich ciężką chorobą nerek, a niedouczona pielęgniarka i lekarz narazili na śmierć, to jeszcze nie mogą doczekać się odszkodowań. Pierwsza czwórka z 49 chorych zakażonych żółtaczką w stacji dializ w Ostrowie Wielkopolskim straciła cierpliwość i poszła po pieniądze do sądu.
Kolejnych 24 zakażonych też szykuje pozwy. Pieniądze mieli już obiecane - od 100 do 150 tysięcy złotych. Potrzebują ich na codzienną walkę ze śmiertelną chorobą. I chcą je dostać już. Ale PZU wciąż odracza termin wypłaty. Czterech chorych ma dość - nie chce już czekać i po sprawiedliwość poszło do sądu. Nie wierzą nawet w kolejną obietnicę PZU, że jeszcze dziś ruszą pierwsze przelewy.
49 osób będzie do końca życia miało poczucie śmiertelnego zagrożenia. Bo zakażenie żółtaczką typu C jest jak wyrok. Pokrzywdzeni mają nadzieję, że sąd zmusi ubezpieczyciela do szybkiego wypłacenia odszkodowań. Chcą też ustalenia, kto zawinił temu, że tak długo muszą się upominać o swoje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|