Dziennik Gazeta Prawana logo

W tej twierdzy Edward Mazur czeka na decyzję sądu

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To będzie dom Edwarda Mazura przez kolejne trzy tygodnie. Co najmniej tyle biznesmen, podejrzany o zlecenie zabójstwa gen. Papały, poczeka w chicagowskim więzieniu na decyzję - o wypuszczeniu za kaucją albo odesłaniu do Polski. Sąd odroczył rozprawę do 15 listopada.

27 pięter betonowej twierdzy robi wrażenie. W tym superstrzeżonym areszcie Federalnego Biura Śledczego siedzi mężczyzna, który szukał chętnych do zabicia generała Marka Papały. Edward Mazur uciec stąd nie zdoła. Jeśli 15 listopada sąd nie zgodzi się na wyznaczenie dla niego kaucji, posiedzi tu do ekstradycji.

Wąskie szczeliny zamiast okien, żelbetonowe ściany i spacerniak na dachu. Samo centrum Chicago - tu aż roi się od drapaczy chmur. Ale ten jest jednym z najpilniej strzeżonych miejsc na świecie. Tu trafił polonijny biznesmen i wciąż nie wiadomo, jak długo tu pozostanie.

W supergrubych ścianach są tylko nieregularnie rozmieszczone szczeliny, przez które nie można zaczerpnąć świeżego powietrza. Na spacer więźniowie wychodzą na dach 88-metrowego wieżowca. Ale kręcąc się po tym spacerniaku, widoku dobrego uświadczyć się nie da. Nad głowami więźniów góruje 9-metrowy mur.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj