Dziennik Gazeta Prawana logo

Aresztowany współpracownik Andżeliki Borys

12 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Każda metoda jest dobra, żeby dopiec działaczom Związku Polaków na Białorusi. Tym razem milicja aresztowała współpracownika Andżeliki Borys Mieczysława Jaśkiewicza. Miał ponoć wywołać bójkę po pijanemu. On twierdzi, że to prowokacja.

Jaśkiewicz zdążył po zatrzymaniu zadzwonić do innego działacza ZPB Andrzeja Poczobuta i opowiedzieć mu o zajściu. Czekał wieczorem na autobus na przystanku w Grodnie. Obok niego zaczęła się bójka. Milicjanci od razu stwierdzili, że winny jest Jaśkiewicz. To on po pijanemu wywołał szamotaninę. I zabrali go od aresztu. Jaśkiewicz powiedział Poczobutowi, że to prowokacja.

Polonijny działacz może posiedzieć 15 dni za kratami. Tyle na Białorusi grozi za "drobne chuligaństwo" - jak to ujmuje tamtejszy kodeks.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj