Dziennik Gazeta Prawana logo

Naiwna sklepowa dała zarobić złodziejowi

12 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ale naiwna! Sklepowa z Suwałk najpierw zdrapała ponad 100 kart telefonicznych, a potem podyktowała ich numery przez telefon. Komu? Mężczyźnie, który po prostu zadzwonił i przedstawił się jako pracownik firmy telefonicznej.

Cwaniak miał niezły dar przekonywania, skoro udało mu się wmówić kobiecie, że w kartach telefonicznych w jej sklepie zagnieździł się groźny wirus! Namówił niczego nie podejrzewającą ekspedientkę, żeby zdrapała 130 kart i podyktowała mu z nich numery zasilające konta telefoniczne.

Teraz może ich użyć do doładowania telefonów, tyle tylko, że sklepowa pójdzie z torbami! Fałszywy specjalista od telefonów naciągnął kobietę na 4 tysiące złotych.

To nie pierwszy taki przypadek. Podobny cwaniak wyłudził wcześniej numery do zasilania telefonów w Sandomierzu. Dokładnie według tego samego scenariusza! Ciekawe ile jeszcze łatwowiernych osób znajdą tacy oszuści?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj