Czwartek rano. Godz. 6.48. Roznegliżowany pułkownik podchodzi do okna. Stoi tak jak go Pan Bóg stworzył. Koło domu przechodzą gimnazjalistki, które zmierzają do szkoły. Tylko na to czeka Zenon N., odsłania firankę i zasłonę. Stojąc na tapczanie przystępuje do aktu seksualnego. Nie sposób tego nie zauważyć, bo pułkownik robi to zupełnie jawnie!
Onanizuje się tak, by wszyscy go widzieli. Jest godzina 6.51, gdy szef sztabu jest w połowie swojej „roboty”. W tym czasie podjeżdża pod jego dom kierowca służbowym fiatem – na wojskowych numerach rejestracyjnych i zajada śniadanie, czekając na szefa. A lubieżny pułkownik po skończonym akcie samozadowolenia ubiera się i wychodzi z domu. O godz. 7.05 wsiada do auta i jedzie do Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach.
O seksualnych wyczynach wysoko postawionej w województwie osoby powiadomili "Fakt" zbulwersowani mieszkańcy.