Dziennik Gazeta Prawana logo

Pakerzy faszerowali się corhydronem

12 października 2007, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Corhydron to lek nie tylko dla alergików, ale też... środek dopingujący. Tak przynajmniej wynika ze śledztwa policji, która po aferze z tym lekiem docierała do wszystkich, którzy dostali recepty na specyfik. I wyszło szydło z worka.

Mundurowi skontaktowali się z osobami, które nie miały pojęcia, że kiedykolwiek dostały receptę na corhydron. Bo recepty były sfałszowane. Zamiast do chorych, lek trafiał do lubiących się szprycować sportowców.

Prokuratura w Lublinie bada już 38 takich przypadków. A może to być czubek góry lodowej. Bo policja ciągle dociera do następnych pacjentów, na których nazwiska wypisano recepty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj