Nazwa polskiej restauracji "Polonium" w angielskim Sheffield nie ma nic wspólnego z polonem 210, którym otruty został Aleksander Litwinienko. Ale burza po śmierci byłego rosyjskiego szpiega przyniosła nieoczekiwanie popularność restauracji.
"Polonium" to po łacinie polon. Tak samo pierwiastek nazywa się po angielsku. Choć restauracja w Sheffield zapożyczyła swą nazwę nie od radioaktywnego pierwiastka, lecz od zespołu muzycznego, w którym grał jej właściciel, nie ma to żadnego znaczenia dla angielskich klientów.
Restauracja przeżywa prawdziwe oblężenie. Kuchnia ledwo nadąża z zamówieniami. Właściciel knajpki zaciera ręce. Dwa razy tyle klientów dzięki nieoczekiwanej reklamie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|