Pół tysiąca ludzi pożegnało tragicznie zmarłą policjantkę Justynę Zawadkę. Zginęła ona w wypadku wraz z sierż. Tomaszem Twardo, gdy wracali do Warszawy po odwiezieniu dyrektora Serafina z MSWiA. Wśród żałobników w Garwolinie pojawili się minister Ludwik Dorn oraz szef policji Marek Bieńkowski. Policjantkę pośmiertnie awansowano na sierżanta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|